Blog

Wybory na stronie docelowej, które wyjaśnisz w jednym zdaniu

Lista kontrolna decyzji dotyczących strony docelowej dla zespołów, które muszą odpowiadać za każdy wybór projektowy — każdy punkt zawiera uzasadnienie, które możesz przedstawić swojemu szefowi.

Podsumowanie

Nie stać cię na wygrywanie sporów o stronę docelową opartych na guście. Gdy szef kwestionuje wybór, potrzebujesz powodu, a nie preferencji. Ta lista kontrolna przeprowadzi cię przez decyzje, które mają znaczenie, zanim pokażesz komukolwiek makietę — jeden cel, jedno CTA, jeden nagłówek, jeden dowód słuszności — i daje uzasadnienie obrony każdego z nich. Przejdź przez nią, a twoja ocena projektu zamieni się w zatwierdzenie. Pomiń krok, a spędzisz tydzień na przesuwaniu przycisków zamiast konwertować odwiedzających. Celem jest strona, którą możesz wyjaśnić element po elemencie, prostym językiem, komuś, kto nie dba o to, co oznacza „hierarchia wizualna”.

Twój szef właśnie otworzył nową stronę docelową. Po trzydziestu sekundach przechyla głowę i mówi: „Gdzie jest menu?”. Masz dwadzieścia sekund, aby uzasadnić wybór, nad którym pracowałeś tydzień. Potkniesz się, a strona trafi z powrotem do czyśćca „zrób to ładniej”, a premiera przesunie się o tydzień. Rozwiązaniem nie jest lepsza perswazja w ostatniej chwili. To podejmowanie wcześniejszych decyzji, które mają swoje własne uzasadnienie. Wtedy odpowiedź na „dlaczego?” masz już w kieszeni.

To jest lista kontrolna do przejścia, zanim pokażesz komukolwiek makietę. Każdy punkt to decyzja, którą będziesz musiał obronić, wraz z uzasadnieniem, które przedstawisz swojemu szefowi.

Zapisz jedyne zadanie strony w jednym zdaniu

Zanim dotkniesz koloru, zapisz zadanie. Jedno zdanie. „Zachęć marketingowców do rejestracji na październikowe webinarium.” Strona docelowa to samodzielna strona i powinna mieć jeden cel. Każdy wybór na stronie służy temu jednemu zdaniu. Jeśli pominiesz ten krok, twój szef napisze zadanie za ciebie podczas spotkania przeglądowego. Ich wersja będzie brzmieć „spraw, abyśmy wyglądali wiarygodnie i nowocześnie”. Wtedy projektujesz broszurę, a nie stronę docelową, i każdy będzie miał opinię na temat tego, jak powinna wyglądać „wiarygodność”.

Kiedy masz już zdanie, powiedz je na głos. Czy nazywa konkretne zachowanie konkretnego czytelnika? „Generuj leady” nie zdaje egzaminu, bo nie mówi ci, co zbudować. „Marketingowcy rejestrują się na webinarium” przechodzi. Użyj tego zdania do przetestowania każdego elementu: czy to pomaga w rejestracji? Jeśli tak, zostaw. Jeśli nie, wytnij. Argument na przeglądzie staje się „czy to pomaga w rejestracji?” zamiast „czy podoba mi się ten kolor?” strona, która odpowiada tylko na jedno pytanie jest najłatwiejsza do obrony, bo jest tylko jeden sposób jej oceny.

Zacznij od tego, co odwiedzający musi wiedzieć, a nie od tego, co chcesz powiedzieć

Ludzie nie czytają stron docelowych. Skanują je w poszukiwaniu potwierdzenia, że są we właściwym miejscu, a potem szukają przycisku. Twój nagłówek i pierwsza linia muszą potwierdzić obietnicę z reklamy, na którą kliknęli. Jeśli reklama mówi „Darmowy zeszyt ćwiczeń: 14-dniowy plan wprowadzenia produktu”, nagłówek strony powinien prawie to powtarzać — nie „Witamy w Acme Marketing”. Niezgodność to najszybszy sposób na spalenie kliknięcia, za które już zapłaciłeś.

Praktyczny ruch: otwórz reklamę, skopiuj jej główną obietnicę i użyj jej jako szkicu nagłówka. Dodaj jedną linię wspierającą, która mówi, co dostają i jak szybko. „Otrzymaj 14-dniowy plan z listami kontrolnymi i szablonami, dostarczany natychmiast.” Potem przestań pisać. Historia firmy mieszka w stopce, jeśli w ogóle gdzieś mieszka.

Pomiń ten krok, a twoje wskaźniki spłaszczą się. Szef obwini kolor przycisku, bo to jedyna rzecz, którą widzi. Prawdziwy problem polegał na tym, że nagłówek nigdy nie spełnił oczekiwań odwiedzającego i żaden przycisk tego nie naprawi.

Usuń menu. Zostaw jedno wyjście.

Oto strona, nad którą teraz pracujesz. Hero, formularz i nagłówek z linkami: Strona główna, Usługi, O nas, Blog. Te cztery linki to cztery wyjścia. Każde kliknięcie w „Blog” to lead, który wyszedł bez podania ci adresu e-mail. Strona docelowa minimalizuje rozpraszacze, a główna nawigacja to największy rozpraszacz, jaki możesz usunąć. Więc zredukuj nagłówek do zera i przenieś pojedynczy link „Firma” do stopki. Ten jeden link to wyjście zaufania dla odwiedzających, którzy muszą potwierdzić, że jesteś prawdziwy, zanim się zaangażują.

To decyzja, którą twój szef zakwestionuje jako pierwszą, bo łamie wszystkie nawyki strony firmowej. Więc miej zdanie w pogotowiu: „Zadaniem menu jest pozwolić odwiedzającym wyjść; zadaniem tej strony jest zdobyć e-mail.” Jeśli to pominiesz, twoje płatne kliknięcia powędrują na bloga o trikach produktywności twojego CEO i nigdy nie wrócą. Twój współczynnik konwersji to ten, który pisze przeprosiny do CFO. W razie wątpliwości przeprowadź swoją stronę przez pełną listę kontrolną usuwania, zanim dodasz jakikolwiek nowy element.

Zanotuj zastrzeżenie: zachowaj link w stopce. Strona z zerową liczbą wyjść sprawia, że podejrzliwi odwiedzający czują się uwięzieni, a uwięzieni odwiedzający nie konwertują. Jeden link daje im wyjście bez oprowadzania.

Wybierz jedno CTA i spraw, aby było najbardziej wyrazistym elementem na stronie

Wybierz dokładną akcję: „Zarezerwuj moje miejsce”. Teraz zaprojektuj wszystko tak, aby na nią wskazywało. Przycisk powinien być najbardziej widocznym wizualnie elementem na stronie. Kolor o najwyższym kontraście. Przestrzeń wokół niego. Umieszczony tam, gdzie oko trafia po nagłówku. Następnie usuń każdy inny przycisk. Link „Pobierz broszurę”? Wytnij go. Przycisk odtwarzania „Obejrzyj demo wideo”? Zostaw go na stronie z podziękowaniem.

Jedna akcja na stronie to nie ograniczenie; to sedno strony docelowej. Odwiedzający, którzy widzą jedną jasną ścieżkę, nie podejmują decyzji; klikają. Każdy drugi przycisk wymusza decyzję, a decyzje to miejsce, gdzie konwersje umierają. Pomiń to, a zbudowałeś drugie menu. Każdy dodatkowy przycisk głosuje przeciwko jedynej akcji, która płaci twoje rachunki.

Jeśli szef opiera się jednemu CTA, zapytaj go, które by zwolnił. To kończy argument.

Pokaż dowód, który oko może wychwycić w jednym spojrzeniu

Oto jak wygląda dobry dowód na twojej stronie webinarium. Wizualizacja to zrzut ekranu okładek zeszytu ćwiczeń — dowód na to, co adres e-mail im kupuje. Dowód społeczny to jedna linia od byłego uczestnika, która podaje konkretny wynik: „Użyliśmy tego planu, aby wdrożyć się dwa tygodnie wcześniej.” To wszystko. Jeden cytat, jeden obraz.

Odpowiedni dowód zawsze pokonuje dekoracyjne obrazki i działa w ułamku sekundy, zanim odwiedzający przewinie stronę. Jeśli dowód nie pasuje do obietnicy, to dekoracja z dodatkowymi krokami. Pomiń ten krok, a prosisz nieznajomego o podanie adresu e-mail bez niczego w zamian. Wtedy twój szef wypełni lukę stockowym zdjęciem uścisku dłoni, a nikt nigdy nie wymienił adresu e-mail na uścisk dłoni. To jeden z najszybszych sposobów na budowanie zaufania na stronie i najtańszy do zrobienia dobrze.

Również: podaj źródło cytatu. „Poprzedni uczestnik” jest słabsze niż „Kelly, kierownik marketingu w firmie SaaS zatrudniającej 40 osób.” Konkretność sprawia, że cytat jest wiarygodny.

Nie testuj tego, co już wiesz

Większość przewodników mówi, żeby testować A/B wszystko. Ta rada jest dla zespołów, które mają nadmiar ruchu. Ty masz jednego projektanta, mały budżet reklamowy i szefa, który chce wyników do piątku. Testowanie złych rzeczy spala tygodnie i niczego nie uczy.

Testuj tylko wtedy, gdy masz dwie naprawdę prawdopodobne opcje. Nie testuj podręcznikowych poprawek:

  • Pomiń test: usunięcie nawigacji, wycięcie drugiego CTA, dopasowanie nagłówka do reklamy.
  • Przeprowadź test: dwa nagłówki o równej sile lub naprawdę nie wiesz, która korzyść jest ważniejsza.

Nie potrzebujesz eksperymentu, aby udowodnić, że jedno CTA bije sześć. To ustalone. Wypuść stronę, a następnie zmierz całość względem jednego zadania. Jeśli liczby są płaskie, zmień nagłówek, dowód i ofertę, zanim dotkniesz koloru przycisku. Jeśli to pominiesz, spędzisz dwa tygodnie na udowadnianiu oczywistości. W międzyczasie strona, która mogła konwertować, siedzi w wersji roboczej, a cierpliwość twojego szefa i tak się kończy.

Zapisz jednoliniowe uzasadnienie dla każdego elementu, zanim pokażesz je szefowi

Przed spotkaniem przeglądowym otwórz dokument i wypisz każdy element na stronie. Obok każdego napisz w jednym zdaniu, jakie zadanie wykonuje. Nagłówek: „powtarza obietnicę z reklamy, aby odwiedzający wiedział, że jest we właściwym miejscu.” Formularz: „trzy pola — imię, służbowy e-mail, firma. Wystarczająco, aby zakwalifikować lead, wystarczająco krótko, aby dokończyć.” Link w stopce: „jedno wyjście dla sceptycznych odwiedzających, aby strona główna pozostała skupiona.” Zdjęcie: „pokazuje zeszyt ćwiczeń, a nie stockowy uścisk dłoni.”

Każdy element bez zdania zostaje usunięty lub przeprojektowany. Jeśli nie możesz powiedzieć, po co tam jest, twój szef dostarczy powód, a ich powód będzie brzmiał „bo ładnie wygląda”. Tak strony kończą się z trzema sliderami w hero i automatycznie odtwarzanym wideo.

Następnie przejdź przez stronę, czytając każdą linię na głos. Zamieniłeś przegląd projektu w kontrolę logiki. Dwadzieścia minut i kończy się słowem „tak”. Po opublikowaniu strony oprzyj się swędzeniu przeprojektowania. Edytuj, nie przeprojektowuj — małe, chirurgiczne edycje nagłówka, obrazu lub linii dowodu przesuwają wyniki bez ryzykownej przebudowy, która resetuje proces zatwierdzania.

To jest lista kontrolna. Jedno zadanie, jedna obietnica, jedno wyjście, jedno CTA, jeden dowód, jedno uzasadnienie — i jedna zasada dotycząca testowania. Każda decyzja niesie własną obronę, więc nigdy więcej nie musisz mówić „zaufaj mi”. Powiedz szefowi, co robi każdy element, a nie co miałeś na myśli. Spotkanie zatwierdzające staje się krótsze, strona lepsza, a następna premiera zaczyna wyglądać o wiele mniej boleśnie.

Sources (5)